poniedziałek, 30 czerwca 2014

My Little Monster story.

 -----------------------------------MY LITTLE MONSTER STORY----------------------------------
 To oczywiste że Lady Gagę znałem znacznie wcześniej. Kojarzyłem ją z Just Dance, Poker Face i Paparazzi. Nigdy nie przywiązywałem większej wagi do jej kariery bo podobały mi się tylko jej piosenki. O niej samej dowiadywałem się głównie z telewizji i z gazet kiedy to jako pierwsze padało zdanie LADY GAGA ZNOWU SZOKUJE STROJAMI. Wtedy już zdawałem sobie sprawę nie nie jest zwyczajną osobą w świecie muzyki.
 Pewnego wieczoru, oglądając FAKTY TVN powiedzieli, że Lady Gaga wystąpi w Polsce. Bardzo się ucieszyłem, że taka gwiazda wystąpi u nas w kraju. Pierwsze co zrobiłem po dowiedzeniu się o tym, to pobiegłem do komputera sprawdzić ile kosztują bilety. Mimo faktu że najtańszy kosztował około 200 złotych, nie miałem szans na dojazd do Trójmiasta (tam odbywał się koncert)
 Jakiś czas później w telewizji podczas oglądania jakiegoś plotkarskiego programu zobaczyłem że LADY GAGA ZAŁOŻYŁA SUKIENKĘ Z MIĘSA. Pierwsze co pomyślałem to to, że ten pomysł jest trochę głupi i bez sensowny, ale później powiedziałem że może to jakiś sens ma, przecież czasami jakoś na siebie uwagę trzeba zwrócić.
 Nadszedł dzień koncertu. Miałem ogromną nadzieję że puszczą go w telewizji (wiem że to banalne, ale miałem 11 lat i nie wiedziałem czy to realne czy nie). Od tego czasu , kariera Lady Gagi stała się jakby częścią mojego życia.
Dzień po koncercie w telewizji zaczęto pokazywać urywki show. Żałowałem że mnie tam nie ma, chociaż znałem wtedy jej 6,7 piosenek? Gaga od 26.11.2010 stała się częścią mojego życia.
 Od 26 listopada 2010 roku jestem "potworkiem" chociaż wtedy nie znałem znaczenia "Little Monster", nawet nie wiedziałem co to fandom. Śledziłem jej każdy krok, potem kolejna trasa i znowu miałem nadzieję ale nie zawitała do Polski. Później wielka przerwa po wypadku na koncercie. Gaga ucichła. Muszę się przyznać że o niej zapomniałem.
 Nadeszły wakacje 2013. Jestem nad morzem i leżąc w łóżku z tabletem w ręku patrzę że Gaga wydała teledysk do Applause. Bardzo się ucieszyłem że Gaga wróciła i miłość do niej znów do mnie przyszła z podwojoną siłą. Po powrocie do domu zacząłem znów uaktualniać swoje wiadomości o niej, czy coś się zmieniło, jak się czuje po operacji itd. Później dowiedziałem się, że wydaje kolejną płytę tj. ARTPOP. Czekałem na nią z niecierpliwością. Kupiłem ją! Czułem jak w rękach trzymam coś wartościowego. To była pierwsza płyta Gagi jaką kupiłem
.
Potworkiem jestem już prawie 4 lata i nie żałuję tego. Cieszę się, że mam idolkę która pokazuje jak żyć żeby przeżyć. Dzięki niej mam zupełnie inne spojrzenie na świat. To co że nosi dziwne stroje i bujne fryzury, to co że inni mówią o niej różne złe rzeczy, ale najważniejsze jest to że ja znam prawdę, a prawda jest taka, że nie ważne co się stanie to zawszę będę ją kochać. <3
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ZNAJDŹ MNIE NA INSTAGRAMIE: @amajewsky___-------------------------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz